Stop statystom. Najlepszy atut
Na świecie istnieje milion opcji znacznie łatwiejszych od
tej, którą znalazło twoje serce. Kiedy w nim już dawno wyryły się inicjały ty kapitulujesz,
uciekasz zamiast walczyć. Być może żadne nie odezwie się pierwsze bo rządzą
wami te same obawy. I tak przeczekacie
kilka dobrych chwil na to, kto rozpocznie. Nie warto. Drogowskazem jest serce, które wie,
gdzie iść. Twoje obawy nie mają znaczenia. Chcesz być szczęśliwa, tyle i aż tyle. Ale nie pojawi się samo w
twych drzwiach, jeśli nie dasz mu zaproszenia. Relacja to magia między dwojgiem
ludzi i to od nich zależy, jak ją podzielą. Czy ją zmarnują, czy spożytkują. Nie
możesz kalkulować czy nie stracisz, czy nie zrobisz czegoś głupiego. Bo, gdyby
tak sprawdzać wszystko miernikiem głupoty, to nagle okazało, by się, że na
świecie nic nie ma sensu. A głębsze uczucia tym bardziej bo tam nie ma miejsca
dla racjonalizmu. W tym momencie liczy się
to, co czujesz i co z tym zrobisz. Jeśli schowasz się w kokon bezpieczeństwa,
to w ten sposób kompletnie siebie nie szanujesz. Wystawiasz serce na aukcje pod
tytułem,, Zniszczone. Oddam za darmo``. Zniszczone dlatego, że szarpiesz się z
nim. Po kolei wyrywasz naczynia odbierając tym samym tlen. Chcesz do końca
zastanawiać się czy to jak postąpiłaś było dobre? Katować pytaniami, czy na
pewno zrobiłaś wszystko? Zamiast tracić
czas na sprawdzenie, działaj. Przede wszystkim rozmawiaj także o tym, co i jak
czujesz. Bez szczerości, rozmowy nie będzie relacji. Szczęścia nie osiągniesz
przez chowanie się w tył, bądź granie roli statysty. Czasami trzeba postawić wszystko
na jedną kartę i zagrać główną role. Bo tak naprawdę tylko te kończą, niekiedy
jak w bajce. Jeśli wciąż będziesz usuwać się w cień to śmietankę dostanie kto
inny. Ktoś, komu to się nie należy. A tego w scenariuszu raczej nie
przewidujesz, prawda? Zatem ubierz rękawice i wchodź na ring po swoje.
Co z
tego, że może nie do końca masz opanowaną technikę? Liczy się to, że wiesz jak
grać. Twój przeciwnik może być
przygotowany jak najlepiej technicznie jednak czegoś mu zabraknie. Czego? Prawdy,
autentyczności i szczerości. A tego nawet technika z końca świata nie zapewni. Jak skutecznie możesz zlikwidować człowieka z
wysokiego piedestału? Tylko i wyłącznie prawdą. Nie znajdziesz takiej mocy choćby w
niemieckiej broni. Ma niewyobrażalną siłę rażenia. Często potrafi sprawić, że z
ogromnego grona przyjaciół zostanie ich tylko garstka. Niestety ludzie wciąż brzydzą się twarzą prawdy.
Wydaje im się taka nie dzisiejsza. Mało osób
posługuje się tym narzędziem, ale dzięki temu, wiemy, że są wyjątkowi. Dziś światem
rządzi kłamstwo, które skutecznie chcemy ubrać w prawdę. Czasem to wychodzi, czasem
nie. Oby więcej było tych, dla których prawda jest numerem jeden…
Komentarze
Prześlij komentarz