Niezwykła furtka... Czy tym razem to ta?
Kiedy niespodziewanie
pojawia się nowa furtka nie za bardzo wiesz jak sobie z nią poradzić. Tym bardziej,
że jest prosta i kolorowa. Jak zadaje pytanie to szczere, jak chce odpowiedzi
to tylko jasnej i krótkiej. Nie interesują jej bogate, trudne zamki lecz
prawdziwe i rzeczowe. Furtka lubi co jakiś czas się schować i być niewidzialna.
Pojawia się z zaskoczenia i zadziwia
swoją prawdą, a potem znów znika. Czy zatrzymanie jej leży w twoich rękach? Tak.
Czy chcesz ją zatrzymać? Oczywiście. Dlaczego? Coś w sobie ma niezwykłego, magicznego,
innego. Przede wszystkim stworzona jest z prawdy, szczerości co dziś jest
unikatem. Jak jej nie przeciążyć? Chociaż
jeszcze trochę spraw jest niewyjaśnionych to tym razem właśnie teraz chcesz powiedzieć
wszystko. Co jest dość trudnym tematem bo furtka jest czasami bardzo tajemnicza.
Kluczem będzie chyba prawda i szczerość. I bywa ciężka bo złożona z ciebie w
stu procentach, nieudawana. Pierwszy raz
od długiego czasu. Co może szokujące i przerażające dla ciebie to, to, że ona
płynie sama co jest niesłychanie niezwykłe. I, że mimo różnych niewiadomych
chciałabyś może więcej. Niemożliwe zaczyna nabierać innych barw, choć pojawia się
czasami dreszczyk szarości, że i tym razem kolejna marna furtka do twojej
kolekcji to nie wiadomo skąd, ale chcesz zobaczyć więcej. To bądź co bądź dla
ciebie najnowszy sygnał po blisko trzech latach przecenionej promocji, która przestaje być powoli
kupowana. I nie do końca chcesz ją porzucić bo co, jeśli okaże się, że będziesz
musiała, jednak do niej powrócić. Boisz się zaufać w większym stopniu bo co jak
znowu zaboli? Przecież jesteś do tego przyzwyczajona, pogodzona ze swym losem. Masz milion tarczy i masek w formie szybkich plastrów
i ochraniaczy. Jak zawsze przygotowana na każdą zadrę, więc apteczka gotowa w
pełni. Może w takim razie teraz nie ma
czego się obawiać? Paradoksalnie należałoby zaufać. Przynajmniej spróbować, ale
nauczona wydarzeniami, z przeszłości nie chcesz za bardzo zaprosić do środka. Bo być może to znów jeden wielki żart? Nie pozwolisz,
aby znów trzeba było użyć apteczki i kłódki na następne trzy lata albo i dłużej.
Nie można tak wiecznie trzymać się tej receptury bo w końcu przestanie być
skuteczna.
Najtrudniejsze
w tym wszystkim stanowi dogadanie się z czasem. Bez skrupułów wystawia cię na
próby walki z cierpliwością. Jednak mimo wszystko, tym razem spokojnie
poczekasz na swoją kolej. Ale jedno trzeba powiedzieć otwarcie. To ogromnie
trudne, a to dopiero początek. Ale z resztą nie pierwszy w twojej ścieżce. Może
faktycznie coś jest w tym powiedzeniu; Kiedy szczęście do ciebie jeszcze nie przychodzi to oznacza, że jest ono ogromne
i potrzebuje czasu by dotrzeć właśnie pod twój adres? Oby tak rzeczywiście było…
Komentarze
Prześlij komentarz