Bez narzędzi
Najgorsza jest niemoc wobec własnych uczuć. Na tym poligonie jesteś kompletnie bezbronny. Nie masz żadnych narzędzi bo to uczucia rządzą tobą i nigdy się to nie zmieni. One są mocne, silne i pewne. Nie zamierzają współpracować lecz udowodnić swoje racje. Nie ważne, że być może nie potrafisz ich nazwać one z tobą są i tyle. A może aż tyle? Nie wiesz jak się zachować bo jedyne co robią to wprowadzają w destrukcje i nie jesteś w stanie jej zapobiec bo nie masz siły na dalszą mało mądrą walkę. Więc poddajesz się bo niestety wiesz,że przegrasz. Niby nie wiele potrzeba nazywać,ale teraz przydałoby się. A nie możesz to prawo zostało ci odebrane. Nie wiesz czym one są. Pierwszy raz nie wiesz totalnie nic. Nie masz już żadnych możliwości. Tkwisz w niemocy, bezsilności w tajemnicy. Nie lubisz tego, ale wiesz, że nie masz tu nic do gadania. Coś co wraca jak bumerang za każdym razem jest inne, nowe. Pojawia się pytanie, że może to żart, ale chwilę później, mija. No bo ile razy można? Jedyne czego chcesz to szczerości i prawdy. Czy to tak wiele? Może już tak ma być zawsze? Może prawda nie jest pisana tobie lecz tajemnica? Jeśli tak to kapitulujesz bo zostało już tylko czekanie. Problem leży w tym, że to stanie na peronie jest już totalnie przereklamowane.
Komentarze
Prześlij komentarz