Piękno nieprzewidywalności



Są takie momenty, że my sami nie potrafimy siebie  zrozumieć.  Z osób otwartych i radosnych stajemy się smutni i zamykamy się w sobie. Powód czasem jest tak banalny ze aż śmieszny. Wolimy pozostać w ukryciu z nikim się  nim nie dzielić . Boimy się braku zrozumienia. No bo w końcu skoro powód jest tak banalny, to czy każdy go zrozumie? Trudno jest opanować emocje, to one często przejmują nad nami kontrolę. Czasem przepłakany dzień z banalnego powodu naprawdę pomaga, oczyszcza. Zycie jest tak nieprzewidywalne, że jednego dnia płaczemy z byle powodu , a drugiego śmiejemy się z równie banalnej przyczyny. Takie zachowanie z pewnością normalne nie jest, ale w końcu co w życiu jest normalne? Rozśmiesza mnie fakt, że czasem sami nie wiemy o co nam tak naprawdę chodzi. Płaczemy z byle jakiego powodu lub go po prostu nie ma.  Przepłakany dzień pomaga, później jest tak jakoś lżej na sercu. Wręcz można powiedzieć, że jesteśmy niestabilni emocjonalnie, rozchwiani. Ale są taki4e stany w życiu, gdzie to wszystko idzie w parze. To rozchwianie jest spowodowane tym, że sami nie wiemy czego chcemy, albo co nas czeka. Kiedy człowiek doznaje takiego stanu często sam siebie nie poznaje. Poznajemy prawdziwe twarze, które tylko ten stan ożywia. Jest to swojego rodzaju piękno nieprzewidywalności jakim posługuje się życie.

Pozdrawiam,Karina

Komentarze

Popularne posty