Powiedz Veto...


Być może przegrasz i dobrze o tym wiesz, że tak prawdopodobnie to się skończy. Jednak chcesz wierzyć, że to właśnie tobie się uda.  To nie gra o byle co, o bony na zakupy czy też nowe ciuchy lecz poniekąd gra o twoje być albo nie być. Ta walka toczy się o twój azyl, świątynie, w której wszystko było jasne. Sport dawał wytchnienie i wolność od jakiegokolwiek dyskomfortu. Mogłaś wszystkim udowodnić, że jesteś silna i nie poddajesz się. Wiedziałaś co musisz, a przede wszystkim czułaś się wolna. To było coś czego nikt nie był w stanie ci odebrać. Okazało się odwrotnie. Masz poczucie, że zabrano wszystko, a w zamian została pustka, której nie sposób wypełnić. Próbujesz ,lecz nie udaje się.  Bardzo ci tego brakuje, to właśnie sprawia, że jednak skrywane uczucia istnieją i to głębokie. Nie byłaś tam w celach towarzyskich to kompletnie nie miało dla ciebie znaczenia. Najważniejsza była praca nad sobą, która przynosiła pozytywne efekty. Jednak dziś masz wrażenie, że nie pozostało z niej nic. Jedynie jakieś pojedyncze skamieniałości.  Może się  uda, ale to tylko gdybanie ty potrzebujesz mieć pewność. To jak czekanie na wyrok. Nie pierwszy tego typu. Poprzednim razem udało się tylko dzięki życzliwości innych. Nie wiesz jak będzie teraz. Z jednej strony chciałabyś już wiedzieć zaś z drugiej boisz się usłyszeć. Nie wiesz na co masz być gotowa. Czy na happy end czy może raczej na tragiczne zakończenie?  To wszystko, stawia cię totalnej czarnej głębi, w której nie wiadomo czy pojawi się jakieś słońce.  I to jest najbardziej przytłaczające. Niepewność, zależność twojego bytu od wyższego.  Bo, kiedy nie wiesz na czym stoisz to tak naprawdę jesteś nad przepaścią, w otchłani. Na niczym bo za chwile wszystko możesz stracić.  Najgorsza jest niemoc wobec długiego czekania. Czekania wobec niemocy, władzy.  Obiektywnie patrząc to nie powinno być żadnym problemem jak zwykle jest inaczej. Jak to przewrotnie bywa w naszym kraju prawda jest po stronie wyższego nigdy na odwrót. Co niestety pozwala na takie procedery jak pozbawiania wolności człowieka. Oczywiście to wszystko dzieje się za ogólnym przyzwoleniem, a prawda została zamieniona na mgłę. Ale wolimy milczeć, gdyż potem może być już tylko gorzej.  A może czas postąpić tak jak należy i zacząć walczyć o swoje? Może czas to zmienić?

Komentarze

Popularne posty