Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość i wolność


Być wolnym to znaczy też kochać i być kochanym. Przy zachowaniu autonomii jest to możliwe. Wbrew pozorom miłość nie odbiera wolności ale nadaje jej inny kolor. Jest silniejsza. Wpuszczasz do swojego serca tych, którzy na to zasłużyli. Tych, którzy na dźwięk twego serca reagują podobnie i wybrzmiewają dźwięki o tym samym zarysie co twoje. Tu nie są ważne kilometry. Tutaj ważne są charaktery i wzajemne porozumienie.  Miłość jest obszarem wolności dowolnej. Takiej jaką chcesz budować- opartej na przekonaniach dwóch serc.  Wolność w postaci miłości ofiarujesz drugiej osobie, której pozwalasz na wejście do siebie w stu procentach ale także twoja druga połówka ofiaruje ci podobny pakiet.  Jest to jedna z piękniejszych form wolności. Jednak, póki ma się ku temu okazję warto korzystać z wolności własnej. Wszystko jest po coś. Obszar, który przeznaczamy na realizowanie siebie i autorefleksje wszelkiego rodzaju warto wycisnąć do końca. Tylko w ten sposób możemy zbudować siebie jako jednostkę świadomą, by później móc spróbować wolności wspólnej. Równie piękniej i istotnej co samodzielna. Związek dwóch dusz opiera się na wolności przy zachowaniu złotego środka czyli szczypty zazdrości i odrobiny przyprawy curry- namiętności w cieniu minimalnej kontroli. To na pewno nie zaszkodzi relacji lecz spowoduje, że emocje będą niczym żar ognia, więc najlepsze jak  tylko można sobie wyobrazić.  Bycie wolnym w pełni oznacza też świadome i własne decyzje. A więc także to, komu i jak pragniesz oddać serce.  Oddać tak, by on nie zrobił z niego poszarpanego tworzywa, a uczynił je jeszcze piękniejszym niż jest teraz. Nigdy nie można mieć co do tego twardej pewności, chyba, że dobrze wiesz w jakim porcie aktualnie się znajdujesz.  W porcie, w którym czujesz się jak w domu czyli zupełnie bezpiecznie i błogo bo wiesz, że nie musisz niczego udawać? Czy może, jednak jest to kompletnie nowe miejsce, po którym dopiero stawiasz kroki? Tak czy inaczej, nie warto się bać. Bo to właśnie strach jest bezwzględnym mordercą, który jednym ruchem zabija piękne chwile i uczucia.  Tutaj warto być marynarzem, który powoli płynie i podziwia bieg wydarzeń. A wasza dwuosobowa załoga poprowadzi swą historię w takim kolorze i rytmie w jakim chce. Bez niepotrzebnych osób trzecich, które prędzej czy później sprawią, że utoniecie bez ratunku.  Bo kochać to znaczy być wolnym i otwartym na drugiego człowieka. Bo być wolnym to znaczy mieć możliwość doznawania uczuć pięknych i szczerych w takich momentach w jakich zdecydujesz bądź zrobi to za ciebie los.

                Wolność zaraz obok miłości jest najpiękniejszym uczuciem, jakiego doznaje człowiek. Nie ma sensu ustanawiać hierarchii bo one następują po sobie zamiennie.  Nie ma lepszego dowodu szczerego uczucia niż ofiarowanie tych dwóch jednocześnie.   Jeśli jest możliwość uszczęśliwienia człowieka bardziej to jeden ze sprawdzonych sposobów. Mieszanka tych dwóch supernowych to coś niebywale stałego i pięknego.

  Czy to złoty środek na szczęśliwą, piękną relację między dwiema duszami?

Komentarze

Popularne posty