Różowy pył, a potem? Otchłań nicości


                Z  czasem pojawia się chęć zamknięcia przed wszystkimi, wyciszenia. Wszystko zaczyna męczyć, drażnić, czujesz się wypompowany. Nie wiesz, gdzie jesteś ,ani w jakim celu. Jedyne czego chcesz obecnie to znaleźć siebie i uporządkować wszystkie myśli  biegnące  nie wiadomo dokąd.  Sprawy, które się namnożyły spowodowały, że jesteś przygnieciony sobą, ale w większym stopniu tym co dzieje się dookoła ciebie. Wiadomo, że pomoc jest ważna, ale przede wszystkim to pomoc sobie powinna być na pierwszym miejscu. Bo, kiedy już tak wysłuchasz wszystkich, powiesz co myślisz, to w pewnym momencie zorientujesz się, że zabrakło ci czasu by wysłuchać siebie.  I co wtedy? Być może będzie już na pewne rzeczy za późno, ale grunt to obudzić się o właściwej porze. Bo już  można działać. Pierwszym krokiem jest oczyszczenie się ze wszystkich emocji, które powodują wypalenie. Aby to zrobić potrzebujesz czasu, regeneracji i wyciszenia.

  Nie ma nic lepszego jak wyłączenie się, a co za tym idzie spokój, który jest teraz bardzo potrzebny.  Póki co  jest bardzo głośno, jest trochę żalu, złości, a przede wszystkim brak zrozumienia pewnych sytuacji.  Być może to dlatego, że z twojego jasnego punktu widzenia sytuacja jest bardzo klarowna czego niestety niektórzy zdają się nie dostrzegać. A to wszystko za sprawą bądź co bądź zaślepienia poprzez mgłę miłości. Różowy pył spadł w ogromnych ilościach, więc stracili czujność i realizm. A przecież  właśnie one muszą tutaj  być,  inaczej zaprowadzi ich to do samozagłady emocjonalnej.  To nie może stać się nadrzędną istotą istnienia bo nie na tym to polega. Kiedy żyjesz dla miłości w końcu okazuje się że żyłeś w iluzji, w wszechogarniającej  nicości, która prędzej czy później cię wyniszczy. Sprowadzi do życiowego  rozbitka, bez serca bo ktoś je wypalił. Coś co nazwa się miłością może iść w parze z rozsądkiem. Nie trzeba go gubić po drodze.  Nie bez przyczyny uczucie to porównuje się do narkotyku, czy choroby. Człowiek niestety działa pod wpływem uczucia również niestety po czasie trzeźwieje i pewnych rzeczy zdecydowanie by nie popełnił.  Zwykle jest już za późno bo nie cofnie tego co zrobił.  Euforia z posiadania, uczucie wyższości nad innymi zostaje zamienione na degradacje, koniec, a w końcu samozniszczenie.  Szkoda, że dociera  to po czasie, kiedy  już jesteś  wrakiem człowieka. Ale przecież byłeś zakochany przecież to miało wystarczyć. No cóż okazało się to był duży błąd. Ale musisz przekonać się o tym sam. Szkoda tylko, że najpierw musisz stać się wrakiem, aby to pojąć. I być może to okrutne. Jednak sam jesteś sobie winny. Jeśli pytasz dlaczego?, kto ci to zrobił?, najpierw zacznij od siebie.  Cena będzie wysoka, ale to ty jesteś za nią odpowiedzialny, a nie ktoś inny. Prawda czasami musi być brutalna,   żeby dotarła. Tak czy inaczej życzę powodzenia w szukaniu pozornego szczęścia.   W końcu tak bardzo go pragniesz. Mimo wszystko pamiętaj, że się przewrócisz, ale tego zapewne doświadczysz  już sam.

Komentarze

Popularne posty