Zaczynamy od nowa
Gra w ruletkę akurat się nie sprawdziła to szczęście o które graliśmy okazało się jednym wielkim przedmiotem wyobraźni. No cóż widocznie miało tak być. Grunt to nauczyć się być odpornym na tego typu upadki. Chociaż w tym wpadku nie wiem dlaczego ale wogole nie jest mi z tym źle. Wręcz przeciwnie dobrze raczej też nie ale mimo wszystko cieszę się bo mimo upadku czasem możemy poznać prawdę i nas samych o tym co naprawdę czuliśmy i dowiedzieć się co nieco o drugiej osobie.
Sama się sobie dziwię ale jak tak na to popatrzę to się z tego śmieje.
Czyli co? Tamto rozdanie juz dawno jest za mną. Teraz przyszedł czas na nową rundę i nowe rozdanie.
Wcale nie żałuję nie! Jestem mimo wszystko zadowolona i z uśmiechem na twarzy znowu staje w kolejce po swoje szczęście.
Pozdrawiam Karina
Komentarze
Prześlij komentarz