Przysięga

Może to co teraz  pisze,okaże się dla Was dziwne, ale ja w swoich postach zawsze jestem szczera i pisze tak jak ja to widzę . Oczywiście może się to komuś nie spodobać ale każdy ma swoje zdanie i inne należy uszanować.  Mam nadzieję jednak ze zrozumiecie sens i znajdą się Ci którzy to będą za. To tyle słowami wstępu przechodząc do tytułowego tematu przysięga. No właśnie chodzi tu i przysięgę małżeńską.Dwoje zakochanych w sobie ludzi w ten jeden wyjątkowy dla siebie dzień staje przed ołtarzem i...  ślubuje Ci miłość,wierność, uczciwość małżeńską oraz ze nie nie opuszczę aż do śmierci.
I teraz pytanie czy te słowa as szczere ?
Czy jesteśmy w stanie przysiegac ze za kilkanaście lat będziemy kochali tak samo jak na początku?  Wierność?  Niby banał A jednak niektórzy ja łamią. Uczciwość? Często zdarza się tak, ze jej brakuje, zabrakło i w skutek tego tracimy zaufanie. A z tym opuszczeniem?  Gdyby tak było ludzie by się nie rozstawali a jednak coś się wypala czasem nie trwa wiecznie.
Wiem że dzisiejszy drugi post może okazać się dziwny ale chciałam się z wami ta refleksja na ten temat podzielić.
Pozdrawiam Karina

Komentarze

Popularne posty