Fikcyjny świat

Po co komuś coś przez co cierpimy?
Nie uważacie że przez wiele lat w bajkach w  filmach o księżniczkach pokazują coś co w ogóle nie będzie miało miejsca w przyszłości? Niby miał  być książę na białym koniu ,Wielka miłość,piękne życie i co  nam pozostaje ?oczywiście wierzymy ale zaparę lat okazuje sie ze tak nie jest. Dorosli wpajają nam coś co nie jest prawdą. Nie ma książąt na białym koniu, nie ma pięknych sukni ,nie ma pięknego życia w ktorym jest ładnie, pięknie  to jest jedna wielka bujda.  Blond włosy, loki i co?  I wielka miłość no nie. Dlaczego artyści ,pisarze swoich utworach, wierszach nie mówią prawdy o miłości tylko cały czas zawsze jest tak że miłość jest pięknym uczuciem przedstawiają ją jako piękne zjawisko coś co napędza życie nadaje życiu sens . I co?  To faktycznie ma nam pomóc w znalezieniu tej miłości ? no nie bo Co mi to da ,że czekam?  Nic takiego świat jaki wpajają nam przez lata dorośli że życie jest takie piękne miłość to piękne uczucie jedyne niepowtarzalne. Jest jednym wielkim kłamstwem.   Książe na białym koniu?   nigdy nie ma czegoś takiego. nigdy Może to będzie brutalne To co teraz powiem alle żyjemy w świecie w którym nie ma za grosz realizmu gadają o jakiś wielkiej miłości wszędzie o tym mówią w telewizji ciągle w serialach jest pokazana Wielka miłość ślub wesele po co skoro w realnym życiu tak nie ma albo coś przed nami ucieka albo my uciekamy. Prawda że jak pokażą w telewizji ślub ,wielką miłość, zakochanych to się najlepiej sprzeda i będzie mbyło największą oglądalnością Dlaczego ? A no dlatego że większość tych którzy oglądają nie mają tego w życiu na co dzień i chociaż mogę popatrzeć sobie na szczęście innych a nie na swoje zazdroszczą im. Czy to nie jest chamskie że scenarzyści żerują na krzywdzie innych? Pokażą mi dziewczynę która znalazła miłość i co ?też ją znajdę nagle ,naprawdę ?to ma być dla mnie wzór ?No nie, przecież tak nie jest to, że jej się udało nie znaczy że mi się uda Ona miała więcej szczęścia niż ja.

Ja na razie się zbuntowalam nie chcę miłości . Nie chcę bólu ,nie wiem po co ona komu.  Ale moze to tak jest, że w okresie buntu przeciwko miłości moje spojrzenie jest trochę dziwne ale cóż.  Ja się zbuntowalam. nie chcę miłość i nie potrzebuję.

Post może trochę radykalny ale cóż napisałam to co myślę, czuję.

Pozdrawiam Karina

Komentarze

Popularne posty