Naiwni marzyciele
Może my, ludzie jesteśmy marzycielami bez wahania oddajemy się w ręce wyobraźni, która porywa nas w przestrzeń jaką są nasze marzenia. Chcemy w niej się zanurzyć na wieki nigdy nie mieć możliwości wyjścia z tego czasem wielkiego pomieszczenia jakim jest nasza wyobraźnia. A dlaczego nawini marzyciele? No właśnie bo po miedzy naszą wolną przestrzenią, w której zapisujemy swoją historię i wszystko od Nowa, inaczej jest Jeszcze rzeczywistość, której czasem nie możemy zmienić albo po prostu wypisać pragnienia z listy marzeń na miejsce rzeczywistości. Czy czasem naprawdę za często i bez kontroli oddajemy się w otwarty ,nigdy nie zamkniety raj wyobraźni? Może dlatego tam uciekamy, że tam nie ma żadnego przepisu, żadnej blokady jesteśmy tylko my i naszą, NASZA historia niczyja inna. W wyobraźni stwarzamy siebie zupełnie od Nowa. zupełnie innych odwżniejszych, pewnieniejszych siebie. Robimy coś bez wachania, zbędnych rozważań, kalkulacji. Po prostu żyjemy tym co jest, idziemy na całośc, ' poddajemy się chwilą spontaniczności.
Czyli tak jakby tam gdzieś w środku nas, w głębi sa dwie osoby . Jedna ta , która jest z zasadami ,poukladana,pełna obaw mało pewna siebie. Druga natomiast szalona , odważna, spotaniczna pewna siebie po prostu ona.
Ale może to dobrze że gdzieś tam w głębi jesteśmy jako Ci którzy powinniśmy być w realu. Tylko jest jedna rzecz. To co jest nasza wyobraźnia powinno być rzeczywistością. Dlatego ja uważam. Ze wcale nie jesteśmy naiwnymi marzycielami, my po prostu w tym drugim wcieleniu jesteśmy tacy jacy powinniśmy być. I to marzenie jednak daje nam dużo radości.
Z ta refleksją zostawiam Was w ten piątkowy wieczor :-)
Pozdrawiam Karina
Komentarze
Prześlij komentarz