Gra w ruletkę

Niby należało by powiedzieć stop ale stajemy po miedzy nożem a lekkim lub trochę ciezszym uderzeniem w ścianę. Nóż wtedy kiedy znowu ktoś użyje go przeciwko nam i wsadzi nam sztylet prosto w serce.  Uderzenie w ścianę kiedy to prawda zaboli i na chwilę upadniemy ale z dumą podnosimy się i czekamy na nowe wyzwania. Można to trochę porównać do gry w ruletke. Po prostu czasem kiedy nie zaryzykujemy i nie powiemy va bank może się okazać ze to było błędem. Może akurat ta kolejka w drodze po szczęście okazała by się zaskakująca i pełna etuzjazmu. Ale wiadomo jak jest również stawiając va bank możemy wszysto stracić. Wtedy nie pozostaje nam nic innego jak tylko odbić się od dnia i iść dalej. Dlatego uczucia to taka gra jak w ruletkę. Nie zaryzykujemy może się okazać ze  długoletnie stanie w kolejce po szczęście było na marne. Trzeba zaryzykować nawet jeśliby miało to skończyć wbiciem noza w serce. Ale my i tak będziemy dalej ryzykować stawiać va bank bo między innymi właśnie to daje nutkę ryzyka, dreszczyku emocji.
Stanowczo stawiam wszysto va bank bo może się okazać złotym rozdaniem, lawina szczęścia. Mimo wbitego noza rana i tak prędzej czy później przestanie krwawic i zamieni się w ryse, która będzie nam przypominać o tym aby drugi raz nie popełnić tego samego błędu.
Ale czy w miłości mimo kilkukrotnych ran,zadrabań, błędów możemy ich nie popełniać ?
,, Drwi z blizn kto nigdy nie doświadczył rany .''
Pozdrawiam Karina

Komentarze

Popularne posty