Odciąć się od przeszłości
Kiedy przestaniemy rozpaczać nad tym co już było i
prawdopodobnie nie wróci? Czy to już nie będzie
tak boleć? Tęsknota za tym wcale
nie jest tak świadoma, ponieważ przez tak długi czas o sobie ani razu nie
przypomniało aż do teraz. A jak wiadomo, wspomnienia są najlepszą pożywką dla naszej
wyobraźni. Wystarczy tylko jakaś czar wspomnień a już w naszej głowie pojawia
się milion myśli na minutę jak by to mogło wyglądać a nie jest. Ha! A najśmieszniejsze
w tym wszystkim jest to, że najprawdopodobniej tamta strona nie pomyślała o tym
ani razu. Czy to tylko my jesteśmy tak pozornie śmieszni, tak sentymentalni
względem przeszłości? A co z teraźniejszością? Mamy psuć ja tylko dlatego, ze
powróciły jakieś banalne wspomnienia sprzed lat? A jeżeli właśnie teraz, przez
ten sentyment ominie nas coś naprawdę pięknego i prawdziwego? Nie odżałujemy sobie
tego nigdy. Wystarczy tylko konsekwentnie odciąć się od przeszłości i żyć dniem
dzisiejszym. Tylko czy to na pewno jest tak banalnie proste? Właściwie nie
wiadomo skąd ten nagły powrót do przeszłości, skoro może tu tworzy się cos
nowego. Jak to zrobić skoro dobrze
wiemy, ze ten cały wehikuł nie ma sensu, go po prostu nie ma. Nie wrócimy do
tego co było a już bardziej nie zacznie się wszystko od nowa. Pozostaje tylko, żal
i świadomość straconej szansy. Szansy tak idealnej, tak niepowtarzalnej . Żal po tym ze nie wyszło, a mogło wyglądać całkiem
dobrze, tak jak to sobie wymarzyliśmy. A tu? Tu, pozostaje spływająca łza po
policzku, za czasem, który był a nam?
Nam, głupim zostaje tylko nieodwracalne wspomnienie, którego już nie
przerzucimy w wir rzeczywistości. Mamy żal do siebie samych, że ze strachu i
głupoty spaliliśmy kolejną być może piękną i niepowtarzalną szanse dostaną od
losu. No cóż, czasu przeszłego już nie
zmienimy bo nie mamy już na niego wpływu, ale możemy zmienić teraźniejszy oraz
ten co będzie. Co prawda tęsknota i
smutek pozostaną jeszcze na trochę w naszym sercu ale pamiętajmy jednak o tym,
że mamy jeszcze wpływ na to, co się dzieje z teraźniejszością i to ją mamy za
zadanie zmieniać a nie, przeszłość. Po prostu wyrzucić klucz do tych drzwi i
nie dawać możliwości powrotu. A wiec…. Stanowczo mowie nie przeszłości, a teraźniejszości
witaj. Uda się bo musi się udać. Poprawny optymizm jest czasem naprawdę
przydatny i potrzebny.
Pozdrawim, Karina
Komentarze
Prześlij komentarz