Nagła zmiana, mała ale zawsze zmiana...



Przychodzi taki moment kiedy nie wiemy nic, kompletnie nic. Wszystko co do tej pory było jasne niczym słońce staje się ciemne jak chmura z przestworzy. Gra strategiczna jest naprawdę zagmatwaną grą. Tam choć powinniśmy posługiwać się logiką, gubimy się niczym dzieci uwiezieni w labiryncie. Tej logiki po prostu brak, uczucia i logika nigdy nie stworzą zgranego duetu.  Pogodziliśmy się jak dotąd z faktem, że ruch wykonany w celu oczyszczenia relacji był złym i zgubnym pomysłem.  Mamy dość, odpuszczamy , nie mamy zamiaru walczyć o coś co wydaje się nieosiągalne. Aż tu nagle wszystko wraca baliśmy się konfrontacji, ale ona wcale nie jest taka zła. Bycie szczerym z drugą osobą ale i z sobą samym jest już prawie jak zwycięstwo.  Okazuje się, ze wszystkie przeżyte historię doświadczenia w określonych sytuacjach nie rzutują na następne relacje.  Każdy jest inny inaczej się zachowa.  My już po wszystkim czujemy się wolni, szczęśliwi, że mogliśmy spotkać się z tak kompletną akceptacją. Ale, jak zawsze jest jakieś ale. To wszystko stało się dziwne nikt ani jedna strona ani druga nie powiedzą sobie tego wprost. Dlatego wszystko jest opatrzone tajemnicą, jakby szyfr, trzeba czytać pomiędzy wierszami. To jest możliwe bo choć z kimś się pisze ma się wrażenie, że znasz tego kogoś jak siebie samego, a nawet lepiej.   Co nie zmienia faktu, że do końca sami nie wiemy na czym stoimy, nie wiemy co ta osoba kryje w głębi serca. Tym bardziej ze jest skryta i nie lubi rozmawiać o uczuciach. Gdzieś w jakimś stopniu wydaje się nam, czujemy że jest takim lustrzanym odbiciem.  I choć o czymś się rozmawia i powoduje to u nas  pewnego rodzaju szczęście. Sami momentami  nie wiemy  o czym ona jest, jest tak staranie opatrzona tajemnicą, kodem że można się pogubić. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte i być czujnym aby nie stracić wątku i jaki ważnych spraw.  

Dlatego rada; nie boj sie komus powiedziec o tym co czujesz. Najwazniejsze jest to ze jest szczery ze sobą i z kimś. 

Komentarze

Popularne posty