Gdzie ona jest?

        Może miłość wcale nie jest tak prosta jak wszyscy mówią?  Kto ją naprawdę zna?  Czy wszystkim chodzi o to samo? Nie. Ile ludzi, tyle definicji.  To nie wyścig po więcej i lepiej. A już tym bardziej, na pewno nie- szukanie idealnej połówki na siłę.  Nie ma czegoś takiego jak druga połowa. Miłość to nie mecz, czy gra komputerowa. To przede wszystkim wy. Jedna kompletna całość i druga, które łączą się, by móc razem wzrastać, wzajemnie uczyć i odkrywać siebie na nowo.  Dla niektórych miłość to drogie prezenty, pozmywane naczynia albo posiadanie. Drugiego człowieka nie możesz mieć/ posiadać. Jeśli znalazł miejsce w Twoim sercu- jest gościem. Płomieniem, który ogrzeje to, co zapomniane. Otworzy to, co skryte. Zrozumie tam, gdzie reszta nawet nie próbowała. Oczywiście, dobrze, fajnie jest usłyszeć :  ,, Jesteś moja``, ale miłość to wolność wyboru. Kiedy mówisz komuś kocham- to nie dlatego, że go potrzebujesz, a chcesz.  Prosto z serca. Może nawet do końca nie potrafisz wytłumaczyć dlaczego, lecz tak mówi Ci wnętrze. Kocham znaczy ufam. Jestem.  Miłość to brak oceny. Tu nie osądzamy, a pozwalamy być sobą. Miłość silna jest wtedy, kiedy zbudujecie ją na przyjaźni. Przede wszystkim chodzi o to, by się lubić.  Gdzie akceptujecie się w pełni, na czysto. Kiedy daną osobę darzysz sympatią - chcesz poznać ją jak najlepiej. Nie ograniczasz bo wiesz, że zaczyna się od chęci.  Zatem idealna mieszanka ludzka składa się z połowy przyjaźni i połowy miłości.  

                Potrafisz czytać? Pisać? Liczyć? Tego wszystkiego nauczyli nas w szkole. Ale, czy potrafisz kochać? Miłość to umiejętność. Otwarty umysł i serce na drugiego. Jak każda emocja wymaga poznania, prawdy, zaakceptowania. Tu nie zawsze trzeba rozumieć, tylko czuć. Nie kalkujemy, a płyniemy zgodnie z tym, co mówią emocje. Jednak o rozsądku warto nie zapominać.  Jeśli kochasz- ryzykujesz, ale tylko taką drogą spotkasz się z miłością. By móc zobaczyć drugiego człowieka- musisz najpierw przyjrzeć się sobie.  Zanurzyć w lękach, obawach i stratach.  Przede wszystkim poznać własne ja.  Gdzie mieści się Twoje tak i nie? Co lubisz, czego nie lubisz? Czego chcesz, czego nie chcesz?  Sięgnij po miłość wtedy, kiedy to wszystko odnajdziesz w sobie. Ułóż siebie, by móc stworzyć coś pięknego z kimś.

                Miłość to nieustanna rozmowa. O tym, co dobre i niewygodne. Szczerze. Jak masz być z kimś, skoro go nie znasz? Nie rozmawiasz? Żyjesz obok, ale z nieznajomym. Rozmawiajcie bo możesz pokochać jeszcze bardziej. Nagle człowiek może okazać się tym, którego myśli znasz zanim on ubierze je w słowa. To przede wszystkim słyszenie tego, co ktoś mówi. Wysłuchanie tego, co ma do powiedzenia. Uważność na drugiego. Bo, jeśli chcesz z nim być- chcesz wiedzieć o nim jak najwięcej, interesujesz się, jesteś ciekawy.

                Myślisz, że najwięcej usłyszysz w słowach, hałasie? Nieprawda. Najszczersze odpowiedzi mieszkają w ciszy i spojrzeniu. Usiądźcie obok siebie i posłuchajcie tego, co mówią wasze dusze. Nic nie jest tak czyste jak milczenie. To właśnie w nie najlepiej ubrać uczucia. Prawdę zobaczysz w milczeniu. Spotkasz krystaliczną duszę bez masek. Po prostu jest taka jaka jest. Słowa czasem zbyt wiele chowają. Zaś bicie drugiego serca, cisza -zawsze odkrywają więcej, pokazują prawdę, dlatego dobrze jest się w niej zatopić. Spróbuj(cie)...

Komentarze

Popularne posty