Sukces, a człowiek. Prawdziwa twarz
To o
niego toczy się walka, odbywa się wyścig. Kto lepiej, więcej. To on zapewnia
pierwsze miejsce na piedestale. Dla
niektórych jest miarą, wyznacznikiem szczęścia.
Co daje sukces? Czym jest? Sukces nosi wiele imion, ale jedno jest najważniejsze- twoje . Wszystko co robisz, rób
z myślą o sobie. Oczywiście w gra nicach zdrowego rozsądku. To nie będą tylko wzloty, ale także upadki. Przede wszystkim musisz zaufać sobie bo za
rogiem, być może czai się ktoś, kto podłoży ci bombę. Nigdy nie ufaj komuś w stu procentach, prócz
siebie. Skoro masz już wyznaczony cel to pamiętaj, że snajper myli się tylko
raz. Nie lubimy półśrodków, idziemy na
całość. Dajemy z siebie sto procent nigdy mniej. Posiadamy jasny plan działania, dążymy do
prawdy. Jesteśmy bezkompromisowi, kiedy wiemy czego chcemy i nie cofniemy się przed
niczym by to zdobyć. Niczym sępy walczymy o swoje, a nikt poza nami nas nie
interesuje. Sukcesem nie należy się dzielić. Jest tylko i wyłącznie twój. Nikt
nie stanowi dla nas zagrożenia, w każdej chwili, gdy tylko coś zadzieje się nie
po naszej myśli jesteśmy w stanie go pokonać. Byle kto nam nie zaszkodzi, kiedy
będzie odwrotnie natychmiast dowie się czy warto było to robić. Odrzucamy emocje, uczucia, przeobrażamy się w
jednostkę, która ma tylko cel-sukces. Nie
potrzebne są wrażliwość, empatia, delikatność. To wszystko zamieniamy na siłę, bezwzględność
i pewność siebie. Obdzierasz się z ludzkiej skóry, by dostać wszystko to co
chcesz. Być może tylko dla pięciu minut bo później znajdziesz się na samym
dole. Być może twoja chwila będzie trwała znacznie
dłużej co zapewni życie usłane różami, ale czy pozostawi szczęśliwym człowiekiem?
Czy będziesz otoczony zaufanym zespołem,
który ceni i lubi twoją pracę? Czy zasłużysz na pomoc, szacunek, prawdę? Otóż nie.
Szybko okaże się , że zostałeś sam, a w środku jesteś zgnilizną człowieka. Niczym
jak tylko produktem, który otrzymuje liczne poklaski za nic. Nieważne co robisz
i jak, ważne, że znajdujesz się na samym topie, a co za tym idzie w razie czego
pomożesz, wstawisz się. Nic tylko same korzyści. A ty? Wszyscy cię szanują, jesteś
dla nich jak guru. Ale, gdy blask fleszy minie, zorientujesz się, że nic nie
znaczysz, a w razie kłopotów zostałeś sam. A więc czy było, jest warto ? stracić ludzką
twarz dla sukcesu? Nie. Przede wszystkim
chcąc osiągnąć sukces można, a nawet trzeba zachować ludzki fason, wcale nie
trzeba go tracić. Niestety dziś obowiązuje
taka, a nie inna zależność między sukcesem, a człowiekiem. Szybko zmywa z nas ludzkie przymioty.
Komentarze
Prześlij komentarz