Ona na zawsze już z tobą będzie. Nie jest bajką
Twoja,
niekończąca się gra miała się zakończyć happy endem, a w szczególności powrotem
tam, gdzie zawsze można było przeczekać do następnej stacji . Niby nie
przyznajesz się do tego, a raczej zachowujesz się tak, jakby go w ogóle nie
było. Otóż jak się boleśnie okazuje o tym nie da się zapomnieć, ani nie zanegować
w żaden sposób, gdyż fakt ten istnieje. Wbrew twoim oczekiwaniom nie wyrzucisz go
ze swojego życiorysu. Oczywiście, że wszelkie prawa oddajesz dobrowolnie co
tylko i wyłącznie świadczy o tym, jak zepsutym człowiekiem jesteś. Praw może i nie masz, ale mimo wszystko musisz
ponieść konsekwencje. Chcesz jak najbardziej pójść po kosztach, aby tylko spełnić
swój zakichany obowiązek. Założenia były jasne tak jak zawsze czyli skoro już
coś się stało to czym szybciej uciekasz od odpowiedzialności, a reszty
skutecznie się pozbywasz. Swoją drogą posiadasz ciekawą receptę na życie. Kiedy
tylko zaczyna się palić, wiejesz i szybko zapominasz o tym co się wydarzyło. Masz
rzadką zdolność selekcjonowania tego co lub kto ci się przydaje. Jeśli uznasz
coś za koniec to w dobitny sposób doprowadzasz to do finału. Oczywiście masz
ogromne zdolności pseudo aktorskie. Grasz ludziom na emocjach, aby stać w centrum
uwagi. A robisz to tylko dlatego, że
jesteś desperatem. Niestety wcześniejsze sprawdzone metody przestały działać. Teraz
zamiast się martwić, mówią zrób to. Dla ciebie to szok. Nagle brakuje ci
odwagi, by tego dokonać. Okazuje się, że mocny jesteś tylko w słowach. W rzeczywistości jesteś naprawdę słaby. Wiecznie kogoś udajesz. Człowieka na wysokiej pozycji
społecznej, szefa, potrafisz się elokwentnie wypowiadać. A tymczasem jesteś nikim.
Zwyczajnie szarą istotką, która żeruje na innych. Zgrywasz pewnego siebie,
mądrego, zaradnego szefa, a tak naprawdę twoje życie w pewnym sensie zależy od
drugiego człowieka. Smutne co? Wolisz być panem przez duże p. Jeżeli uważasz, ze to zmieni twoje poczucie wartości,
to żyjesz w pięknej bajce bo tak nigdy niestety nie będzie. Co chwila znajdzie się ktoś, kto sprowadzi cię
do parteru. Do poziomu robaczka, którego los, zależy od decyzji tego silniejszego.
Z pewnością z dnia na dzień twój byt społeczny czy jakikolwiek jest już
policzony. Gdzie się nie pojawisz tam jesteś sławny, każdy chce mieć z tobą
kontakt. Tylko czy na pewno o taki rodzaj ci chodziło? Chyba, że to coś w
rodzaju, nieważne jak, ważne, że w ogóle coś mówią. Z pewnością jesteś człowiekiem przegranym, bądź
co bądź na swoje życzenie. W twoim życiorysie
już na zawsze odgniotą się litery takie jak: O i Z. Niestety przykra wiadomość,
jest taka, że nie oznaczają one czarnoksiężnika z krainy Oz… Lecz twoje decyzje
i chciane bądź nie konsekwencje. Być może masz amnezję, ale zapewniam cię, że
inni jej nie mają.
Kim jesteś? Zepsutym, samotnym i pustym stworzeniem. Nie ma recepty na przyszłość, gdyż żyjesz zgodnie
z powiedzeniem Carpe diem czyli chwytaj dzień. Łatwiej jest być na utrzymaniu innych. O nic
nie trzeba się martwić. Żyć nie umierać. Otóż prawda jest taka, że, jesteś na
samym dnie ludzkiej egzystencji co nie wróży za dobrej przyszłości. Kto poda ci
szklankę wody, gdy zajdzie taka potrzeba? Normalnie las rąk. Większość, jeśli nie wszyscy odwrócą się. Odpłacą się tym samym, kiedy oni
potrzebowali wsparcia. Czy będzie im przykro? Otóż niestety nie.
Komentarze
Prześlij komentarz