Niewidzialny Anioł
Jesienne wieczory są jak wizyta u psychoterapeuty za darmo. Z początkiem września melancholia i potok myśli stają się nieuchronną codziennością, a szczerość serca jedynym, grającym odbiornikiem. Krople deszczu idealnie pasują do Twoich szarych rozważań. Kochać ale nie być. Tęsknić, ale zapomnieć. Jesień ubiera ludzką duszę w ciemne kolory. Nostalgia do dawnych chwil jest jak przyspieszony pociąg, do którego wsiadasz czym prędzej, gdy nie chcesz być tu i teraz. Dlaczego? Zbyt tłoczno, głośno i waniliowo. Wyścig po miłość ruszył już dawno, ale bez Twojego udziału. Lepiej stać z boku i spokojnie poczekać na swoją kolej. Inni chętnie dzielą się własnym szczęściem i miłością. Biegną szybciej przewracając się o wielkość czegoś co jest domkiem z kart. Szczęście jest szczepionką dzisiejszych czasów. Albo raczej czymś w rodzaju bakterii- w końcu nic tak skutecznie nie denerwuje jak radość kogoś obok. Obok, ale nie tutaj.
W poczekalni na swoje szczęście jest duszno i ciasno. Każdy o czymś marzy i czegoś pragnie. Niektórym łatwiej sięgać po to, o czym reszta marzy nocami. Często na marzeniu się kończy, bo przecież magiczna lampa Alladyna nie istnieje, nie da się potrzeć i mieć. Legendą jest to, co znają wszyscy- miłość przychodzi wtedy, kiedy jej nie oczekujesz; Im wyraźniejszy cel tym łatwiej go osiągniesz. W sztafecie po miłość i szczęście nie wygrywają Ci, którzy posiadają bogate i piękne wnętrza osobowości. Zazwyczaj to właśnie oni najdłużej stoją z boku. Wygrywają tacy, którym brakuje cierpliwości i mają mniejszą paletę mądrości do zaoferowania drugiemu człowiekowi. Im dłużej jesteś z boku, paradoksalnie zyskujesz najwięcej. Okazja prędzej czy później się trafi. Być może już przyszła tylko o sobie nie wiecie?
Jeśli posiadasz przynajmniej jednego człowieka na ziemi, który rozplątuje Twoje myśli zanim je połączysz właściwym kolorem, a następnie wypowiesz-jesteś wygrany. Nie potrzebujesz żadnego wyścigu bo masz coś, czego inni nie mają, choć może szybciej spotkali się z miłością. Mianowicie kogoś, kto jest filarem, murem, gdy reszta jest tylko dominem. Tekturą, która stabilna tylko wtedy, gdy wiatr wieje w ich stronę. Filar zawsze jest z Tobą. Nawet, jeśli nie ma go stacjonarnie. Niewidzialny Anioł pojawia się wtedy, gdy serce i dusza legły w płomieniach. Często jako jedyny usiądzie obok Ciebie (choć go nie widzisz), złapie za rękę i powie: ,,Zawsze wierzę i jestem``. Dobrze jest mieć ludzkie diamenty w życiu. Są zdecydowanie lepsze od tych, które zakupisz u jubilera.
Komentarze
Prześlij komentarz