Wędrówka pomiędzy wyspami
Ci, co są samotni zwykle o tym nie mówią. Ci, którzy kogoś mają- dzielą się swym szczęściem. Zamknij oczy i przejdź spokojnie po ulicy. Kogo widzisz? Zapewne mnóstwo duetów i par. Jednak wysp grających solo, które dzielnie przemierzają świat jest znacznie więcej. Archipelag samotności ciągnie się, aż po sam równik ludzkiej duszy. Wszystko jest dwa, albo nawet dziesięć razy bardziej. Zimniej niż na Antarktydzie i ciszej niż w stumilowym lesie. Wyspy choć położone obok siebie- samotne bardziej niż kiedykolwiek. Dzieli ich przepaść powszechnego niezrozumienia, a dawna tama bliskości ugina się i łamie jak tafla szkła. Różnice zamiast podobieństw większe niż kiedykolwiek. Barometr irytacji zbliża się do niebezpiecznego poziomu, co grozi wybuchem wulkanu negatywnych emocji. Nic już nie jest takie samo jak wcześniej. Wszystko jest nowe, choć niepotrzebne. A może wcale nie nowe i potrzebne? Może czas przebudzić się z zimowego snu i zetknąć z bolesną rzeczywistością? Co zrobić, jeśli okaże się, że archipelag samotności jest zupełną normalnością? Uciekać. Włączyć tryb ewakuacja i czym prędzej uciekać. Najlepiej do krainy ludzkich teletubisiów. Osób podobnych, choć różnych od siebie nawzajem ale bliskich Twemu sercu.
W jaki sposób dotrzeć do krainy ludzkich teletubisiów?
Nie poprowadzi Cię tam żadna mapa ani nawigacja. Podążaj na północ od tętna swojego serca. Im bliżej krainy będziesz, tym szybciej nabierze tempa. Bez żadnych podpowiedzi ani pytań. Po prostu, trafisz. Odpowiedź, czy jesteś w dobrym miejscu-znajdziesz w sobie. Zostań tam, gdzie czujesz się dobrze. Sobą i szczęśliwym człowiekiem.
Komentarze
Prześlij komentarz