Krótka telenowela


                Jeśli znajdujesz się na ringu w prawym narożniku, to co lub kto stoi naprzeciw ciebie? Twój demon, ujawnia się zazwyczaj w momencie, kiedy go nie wołasz.  Jest stworzony z tego, co chowasz i czego się boisz.  Demon odmienia się przez wszystkie przypadki liczby mnogiej i skutecznie walczy o miano pracownika miesiąca.  Rok składa się z 12 demonów działających różnie. Jest postacią straszną i tajemniczą lub wojownikiem i gna do przodu.  W ostatnim miesiącu wygrywa błyskawica, która nie boi się niczego i nikogo. Słychać, jednak podszepty tego, o czym marzy naprawdę.  Nikomu nie zdradza swoich pragnień bo nie chce zostać wyśmiana.  Uwielbia być karmiona prawdą serca, o której głośno nie mówi nawet sama właścicielka. Właścicielką błyskawicy jest dziewczyna o imieniu Noelia. Jej serce  funkcjonowało do momentu, kiedy nie postanowiła zamknąć go za kratkami.  Być może dlatego, że w przeszłości Noelia chciała bardzo dużo i nie uniosła ciężaru pragnień.  Zdecydowała się stworzyć siebie zupełnie od nowa. Pokochała wolność, a strach przed życiem porzuciła. I tak o to stała się  wyzwoloną dziewczyną, zakupiła kompas, który miał wyznaczać jej nową drogę. Bez zbędnego zatrzymywania i gadania bo tego nie lubiła. Uważała to za stratę cennego czasu.  Chciała przesuwać horyzonty, dotykać niemożliwego i rozwinąć swoje skrzydła tak, by nikt jej nie złapał. Wiedziała, że życia ma się jedno i jest cytryną, którą wyciska się do ostatniej kropli. Kiedy inni umawiali się na randki poszukując pełni szczęścia w sercach swoich przyszłych i jedynych już miłości, ona biegła na siłowni coraz szybciej i szybciej.  Podobno randka szczególnie ta pierwsza jest najważniejsza bo numer uno oraz jest doskonałym testem dla osobowości.  Noelia  picie kawy i spijanie sobie z dziubków przy akompaniamencie muzyki klasycznej traktowała jak serial komediowy podczas, którego najszczęśliwszym momentem jest koniec randki.  Idealnym miejscem do dalszych negocjacji z personą jeszcze zainteresowaną według niej była strzelnica. To tam sprawdzała celność w punkty i poziom testosteronu jaki się mieścił, o ile w ogóle był.  Jeśli pokonywała ciętą ripostą i strzałem za pierwszym razem posiadacza chromosomu X oraz Y to znak, by uciekać jak najdalej.  Nieudanych testów było mnóstwo, aż przyszła pora, by odpuścić bo o obniżeniu wymagań nie było mowy.  I wtedy pojawił się ten, który w przeciwieństwie do swoich przeciwników nie bał się powiedzieć co myśli, a jego mózg nie był tylko zapełnieniem wolnej przestrzeni. Co więcej potrafił świetnie strzelać, a ciętą ripostę traktował jak wyzwanie, nie obrazę męskiej dumy.  Ku własnemu zaskoczeniu Noelia, zauważyła w nim ciekawy kawałek, który chciała zgłębiać.  Jako jeden z niewielu wiedział jak z nią grać i nie bał się tego.  Ostrzeżenie skierowane w jego stronę  było jedno,  za dużo lukru i koniec gry. Noelia była w szoku, kiedy okazało się, że nie zawsze to ona będzie rozdawać karty.  Właściwie uczucie szoku towarzyszyło jej już każdego dnia.  Kiedy ona mówiła nie, on wiedział, że to oznacza zgodę, o którą z czasem nie pytał już nigdy.  Poznał się na jej duszy i demonach w niej tkwiących posiadał środek, by uśpić wszystkie.  Kiedy jej krzyk był nie do zniesienia, emocje wysokie wystarczył mocny uścisk tak, by jej nie wypuść. Nawet wtedy, gdy bije to tylko dlatego, by pokazać się z jak najgorzej strony i zostać sama bo boi się kogoś.  Noelia nienawidziła przytulania bo wszystko to kojarzyło się jej ze słabością.  On postanowił pokazywać jej jasne strony tego, co widziała na czarno.  I udało się, odniósł sukces.  Tylko dzięki uporze, sile i miłości do niej wygrał.  Od tej pory trochę jak ogień z wrzątkiem byli codziennie. 
                Geneza innej ale ważnej relacji dla Noelii jest skomplikowana.  On nie szukał szczęścia na siłę, wymagał bo nie chciał lalki, która ładna z zewnątrz w środku jest pusta.   Noelia była głodna szczęścia, ale nauczyła się go zapychać w skutek czego z czasem już nie czuła w ogóle.  Zawsze byli obok siebie, ale nigdy w tym samym pomieszczeniu.  Dużo ich łączyło i mnóstwo dzieliło. Waga powinna się równoważyć, jednak nie w tym wypadku.  Być może serce Noelii od samego początku ich relacji wybrzmiewało znacznie więcej dźwięków niż jeden ale zawsze go tłumiła.  Dlatego już nigdy nie rozpoznała prawdziwej melodii bo nie chciała popełnić błędu.  Wolała czuć się bezpiecznie, nawet wtedy, gdy przypadek zarządził inaczej. Bo nie wszystko należy brać dosłownie, do siebie. Okazuje się, że mało jest puzzli, na których jej zależy.  Ma nadzieje, że ten jeden nigdy nie straci swej mocy niczym kamień filozoficzny.


Komentarze

Popularne posty