Tabula rasa, a gang prawdziwych


Kiedy koniec roku zbliża się wielkimi krokami przychodzi czas na rozliczenie rachunków.  Zastanawiasz się, czy mijający rok w pełni należał do ciebie. Czy wszystko przebiegło zgodnie z twoimi oczekiwaniami? Czy po wielu trudnościach udało ci się wyjść na prostą? I wreszcie. Czy jesteś szczęśliwym człowiekiem? Usiądź wygodnie i zastanów się nad tym. Kluczem do sukcesu jest większa świadomość samego siebie oraz to, że wiesz czego oczekujesz od życia.  Mimo, że niejednokrotnie życie wymierzyło siarczysty policzek, ty nie poddałeś się i biegniesz dalej. Ilu z was może w ten sposób o sobie powiedzieć? Nie boisz się stanąć przed lustrem, by na siebie spojrzeć? Nie tracisz języka, w momencie, kiedy masz wymienić swoje mocne strony? I najważniejsze. Lubisz siebie?  Spełniasz swoje cele w taki sposób, by któregoś dnia nie mieć wyrzutów sumienia, że przegrałeś? To wszystko składa na twój własny sukces. Twój, nikogo innego. Tak budujesz swoją siłę oraz odwagę. Niewielu ludzi ma na tyle odwagi w sobie, by zawalczyć o siebie. Jeśli ci czegoś zazdroszczą to właśnie odwagi, by spełniać siebie i marzenia, które masz. Trudno.  Każdy rok czegoś nowego nas uczy. W każdym kolejnym roku dowiadujesz się nowych rzeczy o sobie, ale i o innych, którzy być może kiedyś byli bardzo bliscy twojemu sercu lecz z jakiś powodów odeszli w zapomnienie. Pojedynku o nazwie życie nie wygrasz sam ale z prawdziwymi przyjaciółmi, których zapewne możesz policzyć na palcach jednej ręki. Zatem, do kogo możesz z całą pewnością przyjść ze wszystkim, wiedząc jednocześnie, że okaże zrozumienie, wysłucha lub po prostu pomilczycie razem wtedy, kiedy trzeba? I co? Ilu ich masz? Nagle zobaczysz, że z grona 10 osób bądź nawet 20 nie została choćby połowa z nich.  Pięciu? Trzech? To wszystko.

Witamy w realnym świecie. Tutaj liczy się jakość, nie liczba łapek w górę czy reakcji na fejsie. Zabolało? Nie ma 5 tysięcy znajomych, z których co druga osoba komentuje każde nowo dodane przez ciebie zdjęcie słowami: Piękna!; Jedyna ;Moja; Najlepsza bądź najważniejsza na świecie.  A w zamian- Cisza. Pustka. Samotność.  Do żadnego z twoich 5 tysięcy znajomych nie napiszesz, kiedy jest ci okropnie źle. Kiedy, jednak to zrobisz spotka cię smutny fakt. Nikt ci nie odpowie bo nikogo tak naprawdę nie interesuje jak się czujesz i co u ciebie słychać.  Oni tylko komentowali twoje zdjęcia. Nie prosili o esej oparty na twoim życiu.  Kiedy twoje życie rozgrywa się na poligonie Facebooka, Instagrama jest nic nie warte. Po prostu zepsute niczym przeterminowana konserwa ze sklepowej półki. Nie rozwijasz swoich emocji, przeżywania na bazie reakcji facebookowych. O twojej urodzie także nie świadczy ilość  serduszek pod zdjęciem na instagramie.  Prawda boli? W momencie, kiedy w Internecie pokazujesz dosłownie wszystko- Jaki posiłek spożywasz  o której godzinie, szczęśliwy związek,  niedoskonały brzuch, o który, przecież solidnie  dbasz ćwicząc codziennie z Chodakowską to realia twej historii okazują się być totalnie inne.  Cały czar pryska niczym pachnąca woń perfum Chanel. Twoim posiłkiem są odgrzewane kotlety kupowane przed wczoraj na przecenie. Szczęśliwy związek zakończył się kilka godzin temu, ponieważ przystojniak, ten na zawsze zostawił cię bo mu się już znudziłaś. A solidne ćwiczenia?  Codziennie trenujesz precyzję dłoni otwierając kolejne pudełko lodów czekoladowych, pracujesz nad termoregulacją ciała siedząc pod kocem, podczas zabiegu oczyszczania cery z toksyn, wylewając wiadro łez z powodu płytkości swojego życia. Nagle dociera do ciebie, że jesteś kompletnie sama i nie ma w tobie nic oprócz pogłębiającej się depresji.  Już instagram nie wyleczy i nie wesprze. Koniec z relacją bo nie pokażesz się światu jako oferma, której życie nie jest serialem obyczajowym, a istną tragedią.  Wszystko jest przykrym pozorem rzeczywistości, w której nie istniejesz.  Bo w realnym świecie, tak tym bez serduszek, relacji i przesadnej cudowności najważniejszy jest drugi człowiek. Taki, z którym porozmawiasz twarzą w twarz, zobaczysz, doświadczysz prawdziwych emocji. A tych nie sprzedają nawet na aukcjach na Allegro.  Tak więc, to tylko portale, ale prawdziwe życie rozgrywa się poza nimi.  Twórzmy swoje postacie bez nacisku władzy internetu. To my mamy wpływ na kim chcemy być. Nie wirtualna rzeczywistość.

Komentarze

Popularne posty