Decyzje, a cel
Wszystko w naszym życiu dzieje się po coś. Decyzje, które podejmujemy nie pozostają bez znaczenia.
Nawet jeśli teraz gubimy się i nie do końca wiemy czy dobrze postąpiliśmy. Z czasem
okaże się, że być może była to najlepsza decyzja jaką mogłaś podjąć. Choć czasami
jest ciężko i pojawiają chwile zwątpienia w twój cel to jednak tylko chwila i
wcale nie oznacza, że cel przepada. W każdej walce, biegu istnieje moment wątpliwości
i chociaż to jak najbardziej naturalne zjawisko,
to nigdy nie wolno Ci przestać grać o to, co tak naprawdę jest dla ciebie
ważne. Nie porzucaj swoich decyzji, ambicji dla
kogoś. Wszystko co robisz, rób tylko i wyłącznie dla siebie. Nikomu nie musisz
tłumaczyć się z podjętych przez siebie decyzji. Jedyną osobą, którą musisz rozliczać
z decyzji, jesteś ty sama.
Cel…
Hasło tak szeroko pojęte. Dla każdego z
nas będzie miał on zupełnie inne
znaczenie. Wcale nie musi być to jeden cel może być ich kilka. Kiedy masz ich
kilka musisz ustawić sobie drabinę celów czyli, który cel jest dla mnie priorytetem,
lub , który cel doprowadzi mnie do drugiego. Aby osiągnąć cel fizyczny musisz osiągnąć
porządek psychiczny, a przede wszystkim osiągnąć ten cel psychiczny. Co jest celem psychicznym? Odseparowanie się
od miłości. Działa, już pół roku- być może to pomoże Ci osiągnąć cel fizyczny. Kiedy jesteś osobą wrażliwą, a miłość jest uczuciem,
które kompletnie Cię rozprasza i nie pozwala osiągnąć celu fizycznego to znak,
że musisz je totalnie skasować. Pytanie czy się da. Pewnie, że tak, dla
chcącego nic trudnego. Pojawiają, się chwile rozmyślań co by było, gdyby, co by
było jakby ale to tylko chwila, której nie skasujesz bo jesteś niestety człowiekiem,
a więc istotą czującą i nie zmienisz tego. Trzeba sobie jakoś radzić. Jesteś osobą wręcz
nadwrażliwą i twoje serce totalnie cię rozprasza. Więc musisz zrobić wszystko, aby je wyeliminować.
Nie da się. Można skutecznie zamknąć drzwi na gościa pod tytułem miłość. Jak widać
działa już pół roku. Cel osiągnięty, ale
nie do końca. Raczej tutaj nie ma ram czasowych. I nie osiągniesz tego w pełni.
Na razie masz to na tyle, aby móc normalnie funkcjonować. Co musiałoby się stać
aby drzwi do twojego serca otworzyły się?
Na tą chwilę kompletnie nie wiem. Drzwi stały
się tak potężne, że powoli jest ci wszystko obojętne, czy ktoś zapuka czy nie. Masz
wyobraźnie i tysiąc opcji co by było gdyby i kto? Jednak trzeba pamiętać o tym,
że wyobraźnia to nie świat rzeczywisty.
Być może gdyby pojawił się ktoś, kto zmieniłby twoje podejście
do swojego serca, uczuć, a przede wszystkim do siebie. Cel fizyczny byłby łatwiejszy
do zdobycia. Wszystko jest oparte na
słowie może, a na tym daleko nie zajedziesz. Na razie jest jak jest i nic nie
zanosi się by coś się zmieniło….
Komentarze
Prześlij komentarz