Wyznanie uczuć. Trudne zadanie



Brak odwagi na wyznanie prawdy, która wbrew pozorom jest oczywista ale jednocześnie stanowi dla nas mega trudne zadanie.   Wydawać by się mogło, że ta prawda będzie łatwa do wyznania między dwojgiem ludzi, którzy znają się szmat czasu. Jednak to nie jest proste.  Każde z nich mimo, że coś do siebie czuje nie powie te5go na głos. Boi się odrzucenia lub, że straci przyjaźń, którą udało się zyskać. I tym sposobem  kompletnie się od siebie oddalają czego zupełnie nie chcą. Układają sobie życie według niepoprawnego schematu. Kompletnie nie są szczęśliwi więc cały poszukują szczęścia, które tak naprawdę jest blisko ale żadne z nich nie chce przyjąć tego do wiadomości. Kiedy on w końcu postanawia wyznać co tak naprawdę czuje do swojej długoletniej przyjaciółki i wysyła list ten do niej nie dociera. Więc zrezygnowany postanawia ożenić się z kobietą której nie kocha bo jedyna którą darzy głębokim uczuciem nie wie co on do niej czuje. Ona również wychodzi za mąż za mężczyznę, którego jej przyjaciel nie znosi być może dlatego, że jest o nią zazdrosny. Uważa, że to on powinien być obok niej nie ktoś inny. Wmawia sobie, że kocha swoją żonę i udaje szczęśliwego męża oraz ojca.  Przyjaciółka w ogóle nie akceptuje jego wyboru ale mimo wszystko pojawia się w jego najważniejszy dzień w życiu oraz  postanawia być przy nim i zostać druhną swego przyjaciela.  I tak dalej oszukują siebie nawzajem nie rozmawiają o tym co tak naprawdę czują. Być może się boją? Po 10 latach małżeństwa związek rozpada się. On zostaje sam wciąż ukrywając swoje prawdziwe uczucia. Zdesperowany szuka pocieszania u dawnej dziewczyny, która nie była i nie jest dość lojalna. Jednak okazuje się, że dziewczyna jest z nim w ciąży. Zatem mężczyzna  decyduje się wziąć odpowiedzialność za dziecko i po raz kolejny staje na ślubnym kobiercu. Małżeństwo przyjaciółki również okazuję się totalnym niewypałem. Mąż nie ma dla niej czasu, szuka pocieszania u innych kobiet więc ona po wielu nieudanych próbach postanawia w końcu zostawić męża i zacząć żyć własnym życiem. Nieoczekiwanie okazuje, że u przyjaciela małżeństwo ma swój koniec. Oboje mają po 40 lat ,za sobą nieudane małżeństwa czy w końcu znajdą szczęście u swego boku? On wie, że nie tak powinien wyglądać ślub. Powinni stać obok siebie a nie jako świadek.  Minęło trochę czasu zanim kobieta dowiedziała co czuje do niej jej przyjaciel. Pewnego dnia zjawia się u niej były mąż z listem, który kilka lat temu wysłał jej przyjaciel wyjawiając w nim co czuje. Kobieta nie może uwierzyć, że przez tyle lat nie wiedziała jakim uczuciem darzy ją przyjaciel. Teraz już nic nie stoi na drodze do wspólnego szczęścia. Mając 50 lat zjawia się u swojej ukochanej w drzwiach szczęśliwy, że znajduje już gdzie jest jego miejsce. Ona w końcu wie, że przed nią stoi ten właściwy mężczyzna… KONIEC.
                Ładna historia, prawda? Jednak czy naprawdę musiało  to zająć tyle czasu by sami przyznali się przed sobą co tak naprawdę czują? Jaki z tego morał? Nie bójmy się wyznawać swoich uczuć, mówić prawdy bo prze te obawy może nas ominąć prawdziwe szczęście i miłość.  Podziw dla bohaterów za to, że mając 50 lat dalej nie przestają się kochać i w końcu są razem. W takim razie zacznijmy być szczerzy ze sobą i innymi. Walczmy o swoje szczęście. Bo tylko tak możemy je mieć.

Pozdrawiam, Karina

Komentarze

Popularne posty