W młodych siła; W zgodzie ze sobą
Często mówi się, że w młodych ludziach istnieje
ukryty zapał do zmian. Mają siłę na naprawę wielu rzeczy. Pokłada się w nich wielką nadzieje, że to właśnie oni są w
stanie zmienić świat na lepsze. Czy aby
na pewno? Nie wiem ile musieliby mieć siły aby tego dokonać. Być może to w ogóle
nie jest możliwe. To co możemy, a wręcz musimy
zrobić to, to aby przynajmniej próbować go
zmienić . Oczywiście, ze nie zrobimy tego w stu procentach. To nie świat jest
zły lecz system ,a wiec w dużej części jak nie w całości ludzie. Jest to pewnego rodzaju sprzeczność. Mam wrażenie, że bez ludzi świat nie byłby w stanie
funkcjonować, a z ludźmi jest jeszcze gorzej. Świat jest jak statek, który bez marynarzy zdecydowanie by zatonął , a kiedy przepełniony jest setką marynarzy, rządzących tonie
jeszcze szybciej. To, co na pewno można by
zmienić a nawet trzeba jest ogólny system. Wiadomo, że nie mamy wpływu na myślenie
wielu ludzi ale jednak mamy wpływ na swój
tok myślenia i to nad nim musimy pracować. Nie rozumiem tego, co dzieje się obecnie.
Gdzie są podstawowe prawa nadane człowiekowi takie jak: wolność słowa, poglądów
a także wyboru. Powoli zakazuje się nam decydowania o sobie. Wolność zamienia się w dyktaturę. Wydaje mi się,
że od teraz człowieka nie określimy jako istoty wolnej, wolnego ptaka, który może
wszystko. Jest to tylko marionetka w czyiś rękach. A jeśli jeszcze tak nie jest to na pewno w tą stronę
zmierza, niestety. Skoro starają się człowieka
zakneblować to oczywiste, że będzie on
dwa razy bardziej się buntował. Tylko co nam po wielu protestach, formach buntu
jak i tak nie słuchają ludzi tylko robią swoje? Być może niewiele ,jednak nadal
myślę, że nie wolno nam przestać się buntować w końcu mamy do tego pełne prawo.
Nawet jeśli komuś się to nie podoba. Zastanawia mnie jedna z rzecz. Mianowicie dlaczego ktoś ustawił taką hierarchię? Po co ten podział na wyższych i niższych, a
zewsząd płynie informacja, że wszyscy jesteśmy sobie równi, tacy sami. Te hasła
nigdy nie będą zgodne z prawda jeżeli mamy taki właśnie podział. Po co w ogóle ktoś
kto będzie nami rządził ? Mamy być wolni czy marionetkami, które wszystko kupią
co im się podeśle? Nie powinno być zadniej hierarchii lecz wolność i współpraca,
a nie przepychanki kto lepiej, kto więcej. Te dwa hasła na obecna chwile wydają
mi się tak odległe, że aż niemożliwe. Ciągły wyścig szczurów a nie wzajemna
pomoc, współpraca. Czemu tak się dzieje? No właśnie przez hierarchie i również konsumpcjonizm.
Co my możemy z tym zrobić? Walczyć o swoje z determinacją i pewnością
siebie. A wtedy na pewno coś zmienimy, pokażmy, że jesteśmy w stanie zrobić dużo
wbrew zakazom które nam narzuca system. Róbmy wszystko w zgodzie ze sobą i nie
dajmy sobą sterować. Statek wtedy nie zatonie wręcz przeciwnie wypłynie na
szerokie wody.
Temat inny niż zwykle, ale ważny..
Karina
Komentarze
Prześlij komentarz