Po pierwsze: ODPUŚĆ
Im trudniej zrozumieć Ci innych, tym lepiej rozumiesz samego siebie. Kiedy na poligonie relacji międzyludzkich czujesz się jak na obcym terenie- zmień swój rejon. Na taki, w którym czujesz się po prostu dobrze. Bez żadnego ALE i wymyślania zbędnych powodów. Zamykasz drzwi, idziesz dalej. Nie pozwól sobie na zbyt długie stanie w przeciągu bo się przeziębisz. A chore wnętrze, serce boli bardziej i goi się dłużej niż angina, czy złamana ręka. Na chore z pustki serce nie ma żadnego skutecznego antybiotyku. No, może poza odpowiednim drugim człowiekiem z tyłu, za Tobą. Bo, kiedy te wszystkie bomby, pociski lądują w Ciebie- ten ktoś stojący za Tobą je zamortyzuje. I wtedy jakoś boli mniej. Nie uciekasz już na ślepo, a do światła. Nie bijesz się solo, a w duecie. Siniaki są dzięki temu zdecydowanie mniejsze. Jak tarcza, której nic, ani nikt nie jest w stanie ruszyć. Razem, czy to w prawdziwej miłości, czy przyjaźni- jest raźniej, łatwiej, pewniej.
Czasem
po prostu trzeba odpuścić. Wszystkie niedomknięte relacje i te, w których jest
chłodniej, a zasięgu brak. ODPUŚĆ. Dla siebie. Jedyne, co musisz wiedzieć to, kto
za Tobą stoi murem. Za każdą poniesioną porażką i zwycięstwem. Za Tobą, a więc tym samym i obok. Nie każdego zrozumiesz,
nie z każdym się zawsze dogadasz. Może zdarzyć się też tak, że Ci, z którymi
coś działało lata- nagle przestaje nadawać dawne fale. Trudno, niech będzie i
tak. Skoro coś ma się skończyć, prędzej
czy później zwyczajnie się wypali. Nie ma co być na siłę, jeśli męczy proponowany
układ sił. Każdy z nas się zmienia. Każdy w swoim tempie. Jedni szybciej,
drudzy dużo wolniej, a jeszcze inni wybiorą stanie w miejscu. To normalne. Łącz
się z tymi, przy których fale wysokiego zrozumienia działają bez najmniejszych
zarzutów.
Miłość wyrasta
z wolności. Przyjaźń znajdziesz w miłości. Zarówno siebie samego, ale i tego drugiego. Wtedy
te połączenia ludzkie są przepięknie czyste. Zatem, idź i smakuj ich. Zamknij
drzwi tam, gdzie nie czujesz nic poza negatywnymi wibracjami. Szukaj bratnich
dusz, a tym samym znajdziesz siebie.
Komentarze
Prześlij komentarz