Odetnij, oddychaj, idź po nowe
Na czym polega fenomen relacji międzyludzkich? Dlaczego niektóre prędzej czy później giną na poligonie codzienności, bez możliwości powrotu? Dobieramy się różnie. Czasem staramy się pasować, a innym razem wybiera za nas przeznaczenie. Spotykamy się przypadkiem, kiedy chwila decyduje o kliknięciu ludzkich serc. Miesiącami wyglądamy za idealnym człowiekiem. Czyli takim, co zrozumie, otworzy i zostanie. Kiedy ten idealny nie pojawia się na naszej drodze- manifestujemy wszystko co dobre. A, przecież to, co smaczne jest jeszcze przed nami.
Na poligonie relacji giną te, które po czasie tracą swoją siłę. Przestaje coś działać, po prostu. Większość walczy z nadzieją na odbudowanie dawnego mostu porozumienia. Zdarza się, że bywa to skuteczne. Jednak czasem nie pozostaje nic innego jak odpuścić. Uwolnić siebie i kogoś. Jeśli most porozumienia był prawdziwy, w końcu się połączy. Jeśli nie, ktoś odejdzie. By pewnego dnia mógł przyjść ktoś nowy.
Fenomen relacji polega na emocjach. Kiedy są
duże, wzajemne zainteresowanie sobą rośnie, a zrozumienie okazuje się częściej
działać bezbłędnie. Bo człowiek musi
mieć obok siebie drugiego. W innym wypadku obumiera powoli niczym kwiat bez
wody. Wnętrze pokrywa się lodem, a serce pochłania kurz. I to bez znaczenia- czy to miłość, czy
przyjaźń. Bo każde uczucie, każda
relacja, jeśli szczera i prawdziwa jest ważna. Tam, gdzie ludzkie serce czuje
się dobrze, tam powinno zostać. Oczywiście, nie na siłę. Kiedy linia wzajemnego
zrozumienia ma mocne zakłócenia, należy iść przed siebie.
Gdy
pragniesz spotkania z miłością, musisz nią być i czuć w swoim sercu- do siebie, świata. Bądź tym czym chcesz, by pewnego dnia przyszło
pod Twoje drzwi. Nawet, jeśli niektóre
relacje zginą na poligonie codzienności, trudno. Są i będą następne. Czasem
warto nie wracać do tego co było. Tylko tak nowe jest w stanie przyjść niespodziewanie...
Komentarze
Prześlij komentarz