Statkiem w rejs

        Wszystko w życiu dzieje się po coś.  Miłość czasem może nie przychodzić latami, choć czekasz na nią jak na deszcz gorącym latem. Co nie znaczy, że nie pojawi się w Twoim życiu wcale. Najczęściej wkrada się w serce powoli i wtedy, kiedy kompletnie jej się nie spodziewasz.  Jest jak zasiane ziarenko  kwiatu, kiełkuje z każdą sekundą, by potem stać się najpiękniejszym uczuciem na ziemi. Niepowtarzalną i jedyną odmianą miłości jest ta po przejściach. Trudna ale prawdziwa i silna. Porysowana, z kolcami, ale wasza.  Niezrozumiana przez innych, dla was jasna jak słońce. Choć jesteście pomiędzy ciszą, a kolejną rozmową to nie musicie mówić bo energia między wami mówi więcej niż jakiekolwiek słowa. Najgłośniejsze kocham to te bez dźwięku. Ukryte w spojrzeniu i gestach. Kiedy dookoła wszystko inne zmienia się w przewrotnym tempie i krzyczy, wy po prostu jesteście. Tworzycie swój świat i siebie przez poznawanie swych granic, przyzwyczajeń i zachowań. Z początku to wcale nie musi być miłość w standardowym kolorze. Może być przyjąć barwy głębokiej przyjaźni, a co będzie później? Czas pokaże. Zarówno  jedna jak i druga odmiana jest piękna. Oryginalna i wbrew schematom.  Prawdziwa w swej pokrętności, ciszy i hałasie. Z dala od tego co nakazane i normalne. Relacje tworzycie wy. Czasem smutni, źli i sobą.

Relacja jest jak statek. Będzie utrzymywać się na wodzie, dopóki będziecie wspólnie trzymać  ster. W chwili, gdy jedno z was się podtapia, drugie wyciąga po niego rękę i wynosi na ląd.

Droga do wspólnego szczęścia wymaga pracy. Aby być szczęśliwym w relacji z drugim człowiekiem, najpierw musisz być szczęśliwym sam ze sobą.

Komentarze

Popularne posty