Romantyzm XXI wieku


         On z bukietem czerwonych róż pojawia się w twoich drzwiach. Najlepiej w garniturze, ale niekoniecznie. Jesteś dla niego piękna mimo, że w bluzie, a włosy spięte w kok. Romantyczna kolacja przy świecach przegrywa z ulubionym filmem. Wielogodzinne rozmowy o życiu, o was i o tym co dalej. Nie spodziewasz się prezentu, jednak skrycie masz nadzieje na jakąś błyskotkę. Zapewne przewidział to, więc złoty pierścionek z brylantem? Proszę bardzo. W pakiecie bilety do jednego z ciepłych krajów. Jest spełniony, inteligentny i ma to coś. Komplementy prawić potrafi, a przede wszystkim jest. Zapewne zazdroszczą ci go wszystkie koleżanki co jest nieukrywanym powodem do dumy.  Brzmi dobrze? Tak.  Marzenie każdej dziewczyny, podobno.  No właśnie… marzenie.

          Jak jest w rzeczywistości?

                Ty w bluzie, włosy spięte w kok, a w tle leci ulubiony film. Wiernym kompanem kubek gorącej czekolady, lody i koc. Idealnego wciąż brak.  Winy szukasz w sobie bo tak prościej. Brzydka, gruba, cała do poprawki. Żaden cię nie chce i w sumie to się nie dziwisz. On nie musi być wcale idealny. Wystarczy, żeby był. Na życzeniu i marzeniu się zazwyczaj kończy. Dlaczego?  Siebie nie lubisz i nie kochasz, a oni to widzą. W rezultacie tracisz pewność siebie, która jest najważniejsza. To nie oznacza tragedii. Można ją stworzyć na nowo i odnaleźć zagubioną.  Zbudujesz ją wtedy, gdy zaakceptujesz siebie taką jaką jesteś. Wtedy dodasz sobie siły i niewytłumaczalnego blasku, który zobaczy już każdy z oddali.  Z czasem szczęście uśmiechnie się do ciebie, kiedy się tego w ogóle nie spodziewasz. Szczęście uśmiechnie się do ciebie, jeśli ty uśmiechniesz się do siebie.

  Być może ten jedyny jest bliżej niż Ci się wydaje?

Komentarze

Popularne posty