Relacja jak gala KSW
Budowanie
związku brzmi na tyle poważnie, że coraz częściej rezygnujemy już na starcie. Ona
cię nie rozumie, zamiast wspierać bez przerwy atakuje. Czasami masz wrażenie,
że znajdujesz się na jakieś gali być może jest to KSW? Nic nie robisz, nie
pokazujesz jak bardzo i codziennie kochasz. Na domiar złego twój wzrok
przyciągają kształty innych niewiast co potęguje jej gniew. Nie powinieneś poświęcać
ułamku sekundy innej, gdy ona idzie obok ciebie. Zabronione pod karą ograniczenia
wolności. Lubisz szybkie auta, hobbistycznie rozglądasz się za swym marzeniem-
nowiutkim Audi R8. Zamiast pomóc jej w wyborze kolejnej sukienki z rzędu,
której po wielu wnikliwych ocenach i tak nie kupi bo ta flądra Kasia ma
podobną. Mimo twoich zapewnień, że jest
piękna i ci się podoba nadal wie lepiej. Na pewno już dawno przestała ci się
podobać i zwyczajnie kłamiesz tylko po to, by szybciej wyjść z puszki śmierci
jaką są sklepy odzieżowe. Chcesz wyjść gdzieś
z kumplami. Masz dwa wyjścia. Po pierwsze zostaniesz z nią w domu i będziesz oglądać
kolejną waniliową komedię romantyczną o tym jak powinien wyglądać idealny ślub,
ale ominie cię nowa rozgrywka twojego
ulubionego klubu. Po drugie, jeśli wybierzesz
wyjście z kumplami to właściwie możesz już nie wracać bo oni są przecież ważniejsi
od niej. Nie kochasz, nie wspierasz, nie
jesteś. Do ideału ci brakuje bo jej ideał wydaje się być niedościgniony. Chcesz
z nią być, ale po dłuższym dystansie zaczyna cię to męczyć. Zamiast przyjaciela
masz przeciwnika, który non stop wymierza ci kolejne ciosy. Nie przysługuje ci
prawo do obrony. Gdy ona wymierza w twoją stronę pociski z precyzją chirurga,
to wiesz, że przegrałeś.
Chcesz być
kochana, ale nie czujesz tego wystarczająco mocno na tyle, by móc to
powiedzieć? Porozmawiaj. Zamiast atakować- słuchaj. Proste komunikaty to
wszystko, czego potrzebujesz. Bądź jego przyjacielem, a nie tą, która wciąż się
czepia o nie wiadomo co. To tyczy się obu stron. Ufaj, jeśli chcesz by
tobie ufano. Mów, czego potrzebujesz. Bądź, kiedy trzeba nawet, jeśli usłysz nie.
Intuicja podpowiada takie rzeczy. Nie bądźcie swoimi wrogami. Macie wspólny interes
i to od was zależy czy inwestycja okaże się wygraną czy znajdzie się w koszu z
datą przeterminowania.
Komentarze
Prześlij komentarz