Nowe rozdanie
Nowy Rok znowu?.... Często zakładamy sobie
postanowienia noworoczne ale czy je w pełni realizujemy? Domyślam się, że większość
nie zaczyna lub po prostu za nie się nie bierze. Czego to kwestia? Może tylko i
wyłącznie siły woli, której tak bardzo nam brakuje. Może stawiamy sobie cele,
których nie jesteśmy wykonać. Odnośnie moich postanowień mam kilka ,ale czy mi
wyjdą? Być może będą trudne, ale warto spróbować. Jak zakończyć pewien
rozdział? Jak zapomnieć i w nowy rok wejść z czystą kartą? Wydaje się dość
proste i banalne. Pytanie, które po prostu trzeba sobie w końcu zadać. Czy ty
tak naprawdę chcesz z tym skończyć? Nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Przecież
to proste. Podejmujesz jedną decyzje i sprawa z głowy. Masz dwa wyjścia
zamknięcie czegoś z rozsądku albo trwanie w czymś, gdzie pojawiły się
uczucia? W czymś nie do końca pewnym. Dlatego
uciekasz , dlatego jednak decydujesz się na rozsądek czego chyba nie jesteś
pewien na sto procent. Coś ci podpowiada, że tamto wyjście jest o wiele
lepsze... Ale ty wybierasz rozsądek. Raniąc przy tym swoje prawdziwe uczucia i
być może jeszcze kogoś. Co nami rządzi ? Strach, obawa przed stratą kogoś z kim
w sumie i tak nie utrzymujesz kontaktu ale dobrze wiedzieć, że jest. Tak
zwyczajnie po prostu jest. Tak mocno zżyłeś się ze świadomością tego, że coś do tej osoby
czujesz, że gdy o tym myślisz nie robi to na tobie specjalnego wrażenia. Czyżby
przyzwyczajenie ? Nie potrafisz znieść myśli, że jest z kimś innym ale do
siebie nie dopuścisz go w żaden sposób. Dobrze ci z tym, kiedy wiesz, że jest
sam jakoś tak lepiej, lżej. Ale siebie razem z nim nie kupujesz. To po co
on ma być sam? Po to żeby tobie było fajnie. To, że ty nie potrafisz ,a w
pewnym momencie już nie chcesz żadnej nowej relacji skazując się tym samym na
samotność trudno. Ale nie blokuj kogoś na spotkanie prawdziwego szczęścia. Nie bądź
egoistą. Ty już pogodziłaś się z myślą, ze wam nie wyszło i nie wyjdzie.
Być może, a raczej na pewno to wina twojego wyboru. Niby masz jeszcze czas by
to odkręcić, ale czy tego chcesz ? Wolisz być sama wybrać ,,bezpieczeństwo`` i rozsądek``
niż to co czujesz naprawdę . Usilnie wciskasz sobie wielką bajkę, że tak ci z
tym dobrze i wspaniale, że po pewnym czasie sama już w to nie wierzysz.
Nowy Rok, nowe rozdanie. Odcinamy się od tego co było tylko czy na tyle konsekwentnie
by było prawdziwe? Gdzieś dalej chcesz by ktoś ci na to nie
pozwolił. Skoro nowe rozdanie to , to co nam nie wyszło wyrzucamy do kosza. Co tak po prostu? Nie ma
i już? Przecież sama wybrałaś takie wyjście, a teraz jeszcze się z nim nie
zgadzasz? Być może potrzebujesz czasu, którego i tak masz chyba za dużo. Proste
rozwiązania wydają się często łatwe a jednak wcale tak nie są. Pogódź się
tą decyzją to była tylko i wyłącznie twoja decyzja nikogo innego. Nowy
Rok a więc gruba kreska. Na ile mocna?
Mam nadzieje, że uda mi się zrealizować swoje postanowienia i trzymam kciuki za wasze.
Pozdrawiam Karina
Mam nadzieje, że uda mi się zrealizować swoje postanowienia i trzymam kciuki za wasze.
Komentarze
Prześlij komentarz