Trochę o M i jej święcie

Wiem że dawno mnie nie było na blogu ale coś mnie blokowało nie pozwalało niczego napisać brak słów brak pomysłów i w ogóle kompletna rozsypka ale jestem ☺
Co u was słychać U mnie dużo się dzieje Nie potrafię nad tym zapanować.  najpierw Jak nic się nie działo była kompletna cisza zero konsekwencji ,a teraz kiedy to wszystko nabiera tempa jestem w szoku,nie dowierzam ale może to właśnie o to chodzi że najciekawsze sytuację na które czekamy dosyć długo przychodzą po bardzo bardzo długim czasie.  Nie wiemy co nas spotka nie   znam planu drugiej osoby, a może jednak znamy może są tak do siebie podobne że wiemy o co w nich chodzi.  To wszystko jest dziwne bardzo dziwne Może właśnie to jest w tym wszystkim magiczne, niezwykle?
Zbliżają się walentynki święto  którego nie lubiłam nie lubię ale może w najbliższym czasie się to zmieni Może w końcu je polubię walentynki określa się jako  święto zakochanych dla mnie  to bez sensu. No bo skoro  to święto  zakochanych.  i co I tylko w te swieto mamy okazywać swoje uczucia ?tylko w te święto tylko jeden dzień a co z resztą? Udajemy że nic nie ma ?
aktualnie nie lubię tego święta bardzo nie lubię ale w tym roku może się to zmienić Może polubię to święto zobaczymy

Pozdrawiam Karina

Komentarze